Pszczoły pracują dla plonów. Bez nich przyroda płaci wysoką cenę

Pszczoły pracują dla plonów. Bez nich przyroda płaci wysoką cenę

FOT. Starostwo Powiatowe w Wieliczce

Wieliczka nie musi mieć wielkich pasiek, by odczuć brak pszczół. Wystarczy ogród, sad albo kilka rabat, żeby zobaczyć, jak wiele zależy od tych niewielkich owadów. 20 maja cały świat przypomina o ich znaczeniu, ale ich rola nie kończy się na jednym dniu w kalendarzu. To od zapylania zależą plony, bioróżnorodność i część jedzenia, które trafia na stoły bez większego rozgłosu.

  • Zapylanie trzyma w ryzach cały łańcuch plonów
  • Zatrucie, susza i choroby osłabiają całe pasieki
  • Ogród może pomóc bardziej, niż się wydaje

Zapylanie trzyma w ryzach cały łańcuch plonów

Światowy Dzień Pszczół obchodzony jest od 2018 roku. Został ustanowiony przez ONZ z inicjatywy Słowenii, bo problem nie dotyczy wyłącznie pszczelarzy. To sprawa rolnictwa, ogrodów, sadów i dzikiej przyrody, która bez zapylaczy zaczyna tracić równowagę.

Szacuje się, że ponad 70 procent gatunków roślin na świecie korzysta z pomocy pszczół i innych owadów zapylających. Z tego wynika prosty wniosek: ich praca przekłada się na owoce, warzywa, nasiona i rośliny, z których korzystają także inne zwierzęta. Bez tego łańcucha trudniej mówić o stabilnych plonach, a jeszcze trudniej o różnorodnej diecie.

Pszczoła miodna daje zresztą nie tylko zapylanie. To także miód, wosk, pierzga, propolis i mleczko pszczele. Każdy z tych produktów ma swoje miejsce w gospodarstwach, kuchni i przemyśle, ale ich wartość zaczyna się znacznie wcześniej – przy codziennej pracy owada, który dla człowieka pozostaje często niezauważalny.

Zatrucie, susza i choroby osłabiają całe pasieki

Największe zagrożenia dla pszczół nie mają jednego źródła. Na pierwszym planie są środki ochrony roślin stosowane nieprawidłowo albo zbyt często, bo potrafią prowadzić do zatruć całych rodzin pszczelich. Do tego dochodzi ubożenie siedlisk, które odbiera owadom miejsca do życia i żerowania.

Problem pogłębiają zmiany klimatu. Niestabilna pogoda, przesunięte okresy kwitnienia i dłuższe susze rozbijają rytm, na którym opiera się przyroda. W tle są jeszcze choroby oraz pasożyty, które w pasiekach potrafią rozprzestrzeniać się szybko i bez ostrzeżenia. To wszystko razem tworzy presję, której pszczoły same nie są w stanie wygrać.

Dla mieszkańców oznacza to coś bardzo konkretnego. Jeśli zapylaczy ubywa, słabiej owocują drzewa i krzewy, gorzej wiążą warzywa, a ogród staje się uboższy mimo pracy i kosztów włożonych w uprawę. Strata nie pojawia się od razu. Najpierw znika kilka kwiatów, potem część plonu, aż w końcu widać ją już na talerzu.

Ogród może pomóc bardziej, niż się wydaje

Ochrona pszczół nie musi zaczynać się od wielkich inwestycji. Czasem wystarczy kilka prostych zmian, które można wprowadzić nawet na niewielkiej działce, przy domu albo na balkonie. To drobne gesty, ale dla owadów mają realne znaczenie.

  1. Warto ustawić hotel dla owadów, czyli miejsce, w którym mogą znaleźć schronienie.
  2. Dobrze zostawić choć fragment trawnika nieskoszony i pozwolić mu zamienić się w małą łąkę kwietną.
  3. Pomaga sadzenie roślin miododajnych kwitnących w różnych terminach, na przykład lipy czy lawendy.
  4. Trzeba unikać wypalania traw oraz suchych łodyg i kwiatów z poprzedniego sezonu.
  5. Przydają się poidełka z wodą, kamyczkami lub żwirkiem, żeby owady mogły bezpiecznie pić.
  6. Warto też sięgać po produkty od lokalnych pszczelarzy, bo to wsparcie dla osób, które utrzymują pasieki i dbają o ich kondycję.

Takie działania nie rozwiązują wszystkich problemów, ale tworzą bardziej przyjazne otoczenie. A to już sporo. Gdy pszczoły mają gdzie pracować i odpocząć, przyroda oddycha pełniej, a człowiek zyskuje coś więcej niż miód. Zyskuje stabilniejszy ekosystem, lepsze plony i szansę, by ta cicha praca trwała także dla kolejnych pokoleń.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Wieliczce.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Starostwo Powiatowe w Wieliczce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.