„Kamień na kamieniu” w Krzyszkowicach zagrał śmiechem i ciszą

W Domu Ludowym Wieliczka-Krzyszkowice publiczność dostała wieczór, który zaczął się lekko, a skończył dużo głębiej, niż można było się spodziewać. Spektakl „Kamień na kamieniu” przyciągnął pełną salę, a widzowie szybko weszli w tę opowieść, która raz wywoływała śmiech, a raz zostawiała chwilę na myślenie. 🙂
- Andrzej Róg jako Szymon Pietruszka trzymał cały rytm przedstawienia
- Publiczność weszła w tę historię od pierwszych scen
Andrzej Róg jako Szymon Pietruszka trzymał cały rytm przedstawienia
W głównej roli pojawił się Andrzej Róg, aktor kojarzony m.in. z seriali „Na dobre i na złe” oraz „Wataha”. Jego Szymon Pietruszka nie był postacią jednowymiarową - spektakl prowadził raz w stronę humoru, raz w stronę bardziej gorzkich obserwacji o świecie i o samym sobie.
Dużo dała też muzyka Jacka Hołubowskiego, który z akordeonu wyciągnął brzmienie budujące nastrój całego wieczoru 🎶. To właśnie ten duet - aktor i muzyka - sprawił, że przedstawienie miało tempo, ale nie gubiło emocji.
Publiczność weszła w tę historię od pierwszych scen
Ważnym elementem było to, że twórcy zostawili miejsce na kontakt z widzami. Dzięki temu spektakl nie zamknął się w klasycznej, zdystansowanej formie - przeciwnie, nabrał bezpośredniości i żył reakcjami sali. Widzowie odpowiadali na to uważnie, a pełna frekwencja tylko potwierdziła, że taki teatr wciąż ma moc przyciągania.
Po finale przyszło to, co w kulturze często mówi najwięcej: długie, szczere brawa 👏. I właśnie one najlepiej domknęły ten wieczór w Krzyszkowicach - bez wielkich słów, za to z wyraźnym sygnałem, że „Kamień na kamieniu” zostawił po sobie coś więcej niż tylko wspomnienie jednego spektaklu.
na podstawie: Wielickie Centrum Kultury.
Autor: krystian
