Natalia Szyszkowska poruszyła Węgrzce Wielkie opowieścią o życiu i pisaniu

Natalia Szyszkowska poruszyła Węgrzce Wielkie opowieścią o życiu i pisaniu

FOT. Biblioteka Wieliczka

W poniedziałkowy wieczór, 13 kwietnia, biblioteka w Węgrzcach Wielkich zamieniła się w miejsce bardzo osobistej rozmowy o podróżach, chorobie, książkach i tym, co w pisaniu zostaje najdłużej - prawda o człowieku. Spotkanie z Natalią Szyszkowską miało w sobie ciepło kameralnego wieczoru, ale też sporo tematów, które nie puszczają czytelnika od razu po wyjściu 📚

  • „Dwunaste piętro” otworzyło rozmowę o drodze, lęku i szpitalnej codzienności
  • Czytelnicy zostali na dłużej niż tylko na oficjalną część

„Dwunaste piętro” otworzyło rozmowę o drodze, lęku i szpitalnej codzienności

Najwięcej uwagi naturalnie przyciągnęła powieść „Dwunaste piętro”, bo to właśnie od niej zaczęła się opowieść autorki o pracy nad książką i o tym, skąd wziął się pomysł na tę historię. Szyszkowska mówiła o niej jako o książce łączącej doświadczenie osobiste z literacką fikcją - w tle są podróże po Europie, ale też szpitalna izolatka i emocje, które pojawiają się wtedy, gdy życie nagle zwalnia do niechcianego tempa.

Rozmowa zeszła na tematy, które dla wielu czytelników są bliskie i bardzo aktualne: język, formy literackie, lęki, niepewność, rozwijanie pasji czytelniczej oraz szpitalne realia. Padły też pytania o debiutancką książkę „Wszystkie strachy” i o to, jak wygląda rola autora, gdy trzeba nie tylko pisać, ale też opowiadać o swojej twórczości już poza kartkami książki. ✍️

Czytelnicy zostali na dłużej niż tylko na oficjalną część

To, co najmocniej wybrzmiało podczas spotkania, to wyraźna radość autorki z bezpośredniego kontaktu z ludźmi. Natalia Szyszkowska podkreśliła, że właśnie takie spotkania są dla niej największą satysfakcją, a w bibliotece pojawiło się liczne grono osób, które przyszły nie tylko posłuchać, ale też wejść w rozmowę.

Na końcu był czas na autografy i spokojne, prywatne rozmowy przy książkach. Taki finał dobrze domknął wieczór, który nie był tylko promocją jednej powieści, ale przede wszystkim spotkaniem z autorką, która potrafi mówić o trudnych rzeczach bez dystansu i bez pozy. Właśnie dlatego biblioteka w Węgrzcach Wielkich tego dnia miała w sobie coś więcej niż zwykłą literacką wydarzeniówkę - miała żywy, szczery puls czytelniczego spotkania.

na podstawie: Mediateka Biblioteka Miejska w Wieliczce.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka Wieliczka). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.