Świąteczny stół i warsztaty wypełniły Solne Miasto zapachem Wielkanocy

FOT. Miasto i Gmina Wieliczka
W Solnym Mieście w Wieliczce trudno było przejść obok stołów obojętnie. Jarmark Wielkanocny zamienił się w miejsce, gdzie świąteczny zapach mieszał się z rozmowami, rękodziełem i spokojnym ruchem odwiedzających. Najmocniej wybrzmiała obecność Kół Gospodyń Wiejskich, które wniosły do wydarzenia nie tylko jedzenie, ale też ciepło i życzliwość.
- W Solnym Mieście stoły zagrały świątecznym zapachem
- Koła gospodyń dodały jarmarkowi pracy, koloru i wspólnego rytmu
W Solnym Mieście stoły zagrały świątecznym zapachem
Podczas jarmarku w Wieliczce to właśnie domowe potrawy i wielkanocne wypieki budowały atmosferę całego spotkania. W powietrzu unosił się zapach żurku, sałatki jarzynowej i ciast, a przy stoiskach nie brakowało osób, które zatrzymywały się choć na chwilę, by spróbować, porozmawiać i poczuć przedświąteczny rytm.
Organizatorzy i gospodarze wydarzenia podkreślili, że ten dzień był czymś więcej niż zwykłą prezentacją lokalnych smaków. Zebrani mieli okazję zobaczyć, jak silnie tradycja potrafi łączyć ludzi wokół prostych rzeczy – wspólnego stołu, życzliwego słowa i pracy włożonej w przygotowanie świątecznych potraw. W takim miejscu Wielkanoc nie jest dodatkiem do programu, ale jego sercem.
Na jarmarku wyraźnie czuć było, że to właśnie Koła Gospodyń Wiejskich nadały spotkaniu ton. Ich obecność przełożyła się na atmosferę, która była jednocześnie domowa i otwarta, a przy tym bardzo autentyczna. Dla mieszkańców i gości to ważny sygnał, że lokalne wydarzenia mogą nadal opierać się na tradycji, a nie na gotowym schemacie.
Koła gospodyń dodały jarmarkowi pracy, koloru i wspólnego rytmu
W wydarzeniu wzięły udział panie z kilku kół, które przygotowały zarówno warsztaty wielkanocne, jak i poczęstunek. Swoje umiejętności pokazały:
- KGW Koźmice Małe „Koźmiczanki”
- KGW Byszyce
Za część kulinarną odpowiadały natomiast:
- KGW w Sułkowie „Sułkowianki”
- KGW Janowice
- KGW Lednica Górna
To właśnie ten podział zadań sprawił, że jarmark miał kilka warstw jednocześnie – można było coś zjeść, zobaczyć, jak powstają wielkanocne ozdoby, i spędzić czas w rytmie spokojniejszym niż codzienność. Takie spotkania często zostają w pamięci nie przez wielkie hasła, ale przez szczegóły: smak świeżego ciasta, zapach żurku, uśmiech przy stanowisku warsztatowym, czy chwilę rozmowy przy stole.
Podziękowania, które padły wobec wszystkich zaangażowanych, nie były kurtuazyjnym dodatkiem. Wypowiedzieli je Rafał Ślęczka, burmistrz miasta i gminy Wieliczka, Tomasz Broniowski, prezes Solnego Miasta, oraz Filip Banaś, dyrektor Wielickiego Centrum Kultury. W ich ocenie ten dzień udał się dzięki pracy, obecności i energii osób, które przyszły z ofertą, ale też z gotowością do wspólnego tworzenia świątecznej atmosfery.
Dla wielu uczestników jarmark był po prostu przyjemnym, przedświątecznym spotkaniem. Dla organizatorów i kół gospodyń to także pokaz, że tradycja wciąż potrafi przyciągać – nie dlatego, że jest głośna, ale dlatego, że jest prawdziwa.
na podstawie: Miasto i Gmina Wieliczka.
Ostatnie Artykuły

Nowy przepust na Krakowskiej coraz bliżej po podpisaniu umowy projektowej

Wieliczka pod ziemią była laboratorium nauki - i nadal zaskakuje

Wieliczka wzmacnia bezpieczeństwo. Do służb trafił sprzęt za ponad 3,2 mln zł

W Raciborsku recytowano o zdrowiu - biblioteka pękała od energii

Policjant z Wieliczki ostrzegł uczniów w Gdowie przed pułapkami sieci

Palmy w Sierczy zachwyciły wysokością i pomysłem podczas świątecznego konkursu

Wielkanocna pisanka rozjaśniła magistrat, a najmłodsi wnieśli świąteczną energię

Siuda Baba wraca na wielicki Rynek - folklor, wiosna i odrobina żartu

W Książnicach powstaną pisanki zdobione woskiem, jakich nie robi się już na co dzień

Nieletni i internet - policjanci z Gdowa postawili sprawę jasno

Rodzina Obrabków w Bibliotece Młodych - wystawa, która rozbawi i skłoni do myślenia

Leśna Pętla po raz pierwszy sprawdzi biegaczy i rowerzystów w puszczy

Aromaterapia w Wieliczce - kobiece warsztaty o rytmie hormonów i naturze

