Pożary traw, dachowanie i fałszywa żmija - 12 alarmów w powiecie wielickim

Pożary traw, dachowanie i fałszywa żmija - 12 alarmów w powiecie wielickim

FOT. KPPSP Wieliczka

3 maja strażacy z powiatu wielickiego wyjeżdżali do kolejnych zgłoszeń niemal bez przerwy. Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Wieliczce odnotowało tego dnia 12 zdarzeń, a do działań ruszyło 28 pojazdów pożarniczych i 133 strażaków.

Pierwsze zgłoszenia dotyczyły pożarów traw w Byszycach, Węgrzcach Wielkich i Woli Batorskiej. W Niepołomicach mieszkańcy zgłosili żmiję, która miała wejść do domu, ale zanim dotarła jednostka ochrony przeciwpożarowej, sami uporali się z sytuacją. Jak się później okazało, nie był to wąż, lecz padalec.

W Grabiu na drodze powiatowej doszło do zderzenia motoroweru z samochodem osobowym. Poszkodowany został 15-letni chłopak kierujący jednośladem, którego Zespół Ratownictwa Medycznego zabrał do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. W Kłaju, w kompleksie leśnym Puszczy Niepołomickiej w pobliżu jednostki wojskowej, strażacy gasili pożar ściółki leśnej na powierzchni około 10 ar i na miejsce skierowano liczne siły oraz środki.

W Niepołomicach przy ulicy Wielickiej płonął samochód osobowy z instalacją LPG zaparkowany na poboczu drogi dojazdowej do osiedla. Na ulicy Zabierzowskiej spalił się transformator, co spowodowało awarię zasilania w okolicy. W Wieliczce przy hali targowej strażacy zdjęli z wysokości około 4 metrów gołębia zaplątanego w siatkę przeciw ptakom. Ptak po uwolnieniu odleciał o własnych siłach.

Szczególny niepokój wzbudziły 4 interwencje związane z pożarem traw w Węgrzcach Wielkich. Ogień pojawiał się tam w krótkich odstępach czasu i w bliskich lokalizacjach, dlatego dyżurny ze Stanowiska Kierowania poprosił o przyjazd patrolu Policji. W nocy z 3 na 4 maja na autostradzie A4 w Brzeziu, na 442. kilometrze w kierunku Krakowa , dachował samochód osobowy, którym podróżowało 5 osób. Pasażerowie opuścili pojazd z pomocą osób postronnych jeszcze przed przyjazdem straży, a do szpitala trafił kierowca.

Działania przy dachowaniu prowadzili strażacy z JRG Wieliczka oraz OSP Szarów i OSP Kłaj. Na miejscu pracowały też dwa Zespoły Ratownictwa Medycznego, Policja Autostradowa i obsługa autostrady. Ten majówkowy dyżur pokazał, jak szybko zwykła niedziela może zamienić się w serię poważnych wyjazdów - od ognia w trawie, przez pożar auta i transformatora, po wypadek na A4.

na podstawie: KPPSP Wieliczka.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KPPSP Wieliczka). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.