Nocny pożar w Śledziejowicach - w spalonym domu znaleziono ciało

Nocny pożar w Śledziejowicach - w spalonym domu znaleziono ciało

Ogień objął cały budynek jeszcze przed przyjazdem pierwszych zastępów. Strażacy weszli do środka od razu po rozpoczęciu akcji i podczas przeszukania odnaleźli ciało jednej osoby. W pogorzelisku leżały też zwłoki psa, a działania ratownicze trwały blisko osiem godzin.

Do tragedii doszło 28 marca 2026 roku w Śledziejowicach. Zgłoszenie o pożarze budynku mieszkalnego dotarło do straży pożarnej po godzinie 3. Gdy na miejsce dojechały pierwsze jednostki, cały obiekt był już w ogniu.

Na miejscu pracowali strażacy z JRG Wieliczka oraz ochotnicy z Czarnochowic, Kokotowa, Węgrzc Wielkich i Wieliczki. Łącznie użyto 11 pojazdów i 36 strażaków. Ratownicy prowadzili nie tylko natarcie gaśnicze, ale też dokładne przeszukanie wnętrza budynku, bo sytuacja od początku wskazywała na duże zagrożenie dla osób, które mogły przebywać w środku.

Podczas działań odnaleziono ciało jednej osoby. Strażacy natrafili również na zwłoki psa. W trakcie akcji konieczne było rozbieranie części konstrukcji budynku, żeby dotrzeć do zarzewi ognia i zakończyć dogaszanie.

Na miejscu pojawiły się także Zespół Ratownictwa Medycznego, Policja oraz Pogotowie Energetyczne. Po dokładnym sprawdzeniu obiektu i ugaszeniu wszystkich ognisk pożaru działania zakończono. Okoliczności i przyczyny tragedii ma teraz ustalać Policja pod nadzorem prokuratora.

To zdarzenie pokazuje, jak szybko zwykły dom może zamienić się w śmiertelną pułapkę. W kilka chwil ogień odebrał życie człowiekowi i zwierzęciu, a skala nocnej akcji w Śledziejowicach tylko potwierdza, że strażacy trafili na jedno z tych wezwań, które od początku pachną tragedią.

na podstawie: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Wieliczce.