Ogień z ogniska poszedł w dom sąsiadów - patrol zareagował w ostatniej chwili

FOT. Policja Wieliczka
Gęsty dym nad jedną z posesji w Zabierzowie postawił na nogi patrol, który przejeżdżał przez teren powiatu krakowskiego. Ogień zdążył już objąć drewutnię, garaż i dom sąsiadów, zanim na miejsce dojechały kolejne służby. Policjant z Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce razem z żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej wszedł do płonącego budynku, by sprawdzić, czy w środku nie ma kobiety z dzieckiem.
Do zdarzenia doszło 14 marca. Mieszkaniec Zabierzowa sprzątał swoją działkę i po południu rozpalił ognisko, chcąc spalić zebrane gałęzie. Chwilę później zostawił ogień bez nadzoru i odszedł do pobliskiego domu. To właśnie wtedy funkcjonariusz Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce, wspólnie z policjantami Straży Ochrony Kolei i żołnierzem WOT, zauważył nad posesją gęste kłęby dymu.
Patrol natychmiast wezwał służby. Płomienie rozprzestrzeniały się błyskawicznie. Najpierw objęły garaż, a potem przeniosły się na dom sąsiadów. Z relacji mieszkańców wynikało, że w środku może przebywać kobieta z dzieckiem, dlatego policjant z żołnierzem nie czekali i weszli do środka, by to sprawdzić. W budynku nikogo nie było. Chwilę później na miejsce dotarła straż pożarna i rozpoczęła akcję gaśniczą. Sam 36-latek zorientował się, że doszło do pożaru, dopiero gdy usłyszał syreny.
Funkcjonariusze zatrzymali 36-latka, który mógł mieć związek z powstaniem pożaru. Jak wynika z relacji służb, błyskawiczna reakcja patrolu, sprawdzenie domu i terenu oraz szybkie wezwanie straży pożarnej ograniczyły skalę zagrożenia i mogły zapobiec dalszemu rozprzestrzenieniu się ognia. Policja przypomina też, że pozostawienie ognia bez nadzoru niesie wysokie ryzyko pożaru, zagrożenie dla życia i zdrowia oraz surowe konsekwencje prawne. Przypomniano również o zakazie wypalania traw.
Jedna nieuwaga wystarczyła, by spokojna praca na działce zamieniła się w pożar, który w kilka chwil ruszył na domy sąsiadów. Tylko szybka reakcja patrolu i wejście do płonącego budynku zatrzymały sytuację, zanim mogła skończyć się znacznie gorzej.
na podstawie: Komenda Powiatowa Policji w Wieliczce.
Autor: krystian
