Dzieci, śmiech i domowe potwory - jak biblioteka oswaja nocne lęki w Wieliczce

2 min czytania
Dzieci, śmiech i domowe potwory - jak biblioteka oswaja nocne lęki w Wieliczce

FOT. Biblioteka Wieliczka

W korytarzach Biblioteki w Wieliczce zrobiło się jak w sali zabaw i pracowni jednocześnie - tyle pomysłów i śmiechu przyniosła wizyta uczniów. To właśnie tam dzieci z trzeciej klasy odkrywały, że potwory można rysować, nazywać i… trochę oswajać. Instytucja ta przyjęła gości z otwartymi kartami książek i kredkami.

  • Lekcja z potworami pokazała, że rozmowa o strachu może być zabawą i terapią twórczą
  • Dzieci opowiadały o nocnych obawach i dopasowywały zabawne imiona potworom
  • Spotkanie zakończyło się własnymi projektami potworów i krótką refleksją nad lękami

Lekcja z potworami pokazała, że rozmowa o strachu może być zabawą i terapią twórczą

W środę 28 stycznia do biblioteki przyszli uczniowie klasy 3A ze Szkoły w Węgrzcach Wielkich, by zajrzeć pod łóżko bez strachu. W spotkaniu zorganizowanym przez Bibliotekę w Wieliczce tematem były stworzenia z tomów „Małej encyklopedii domowych potworów” autorstwa chorwackiego pisarza S. Marijanovica. Zamiast ciemnych opowieści pojawiły się opisy, rysunki i salwy śmiechu - bo lęk oswajano przez nazwanie i narysowanie postaci 😊🎨.

Dzieci opowiadały o nocnych obawach i dopasowywały zabawne imiona potworom

Na początku zajęć uczniowie dzielili się swoimi lękami i wyobrażeniami - od kogoś pod łóżkiem po cień za oknem. Potem przyszła kolej na poznawanie potworów wymyślonych przez autora: pojawiły się takie pseudonimy jak Słowotoczek Niepohamowany, Siostry Słodyczki, Gierkomaniak Ekranowy czy Awanturella. Dzieci chętnie dyskutowały o wyglądzie stworów i przypisywały im cechy, co zamieniło strach w zabawę i rozmowę o codziennych obawach 😊📚.

Spotkanie zakończyło się własnymi projektami potworów i krótką refleksją nad lękami

Na koniec każdy uczestnik narysował swojego potwora i opisał jego „przypadłości” - od nieśmiałości po zamiłowanie do słodyczy. Zajęcia zamknęły się w atmosferze kreatywnego porozumienia między dziećmi i biblioteką; prace plastyczne stały się sposobem na rozmowę o emocjach bez egzaminu i presji. Biblioteka pokazuje w ten sposób, że literatura i proste warsztaty potrafią przełamać lody i dać narzędzia do mówienia o trudnych rzeczach 😄✍️.

Biblioteka w Wieliczce konsekwentnie wykorzystuje książki jako punkt wyjścia do działań edukacyjnych - tym razem efektem była mieszanka śmiechu, rysunku i ważnych rozmów o tym, co dzieciom czasem przeszkadza spać spokojnie.

na podstawie: Biblioteka Miejska w Wieliczce.

Autor: krystian